Wstyd przed miłosierdziem

Pisałam ostatnio o moich problemach z modlitwą. Paradoksalne jest to, że im mniej człowiek się modli, tym bardziej zaczyna od modlitwy uciekać. A i bardziej ucieka od modlitwy, tym bardziej ucieka od Boga. Takie to niby oczywiste, ale najgorsze jest to, że bardzo trudno jest przerwać to błędne koło. Odwracam się od Boga, bo mi … Czytaj dalej Wstyd przed miłosierdziem

O miłości jako akcie woli. O grzechu jako piekle.

Mój poprzedni post o rodzinie jako wspólnocie grzesznych ludzi wywołał na Facebooku różne komentarze. Było w nich coś, co mnie tak niezmiernie zadziwiło, że aż postanowiłam się nad tym głębiej zastanowić. Muszę przyznać, że byłam mocno naiwna. Zdawało mi się, że choć wiele ludzi odchodzi od Kościoła, czy po prostu neguje istnienie Boga, to jednak w … Czytaj dalej O miłości jako akcie woli. O grzechu jako piekle.

Rodzina, wspólnota grzesznych ludzi.

Czym właściwie jest rodzina? Najmniejszą komórką społeczną. Wspólnotą bliskich, kochających się ludzi. Dla małych dzieci prawie całym światem. A jednak ostatnio prawda o rodzinie dotyka mnie w zupełnie inny sposób. Patrzę na nas - na siebie, męża, dzieci - i widzę w nas po prostu wspólnotę grzesznych ludzi, którzy siebie kochają. Bardzo długo chciałam być … Czytaj dalej Rodzina, wspólnota grzesznych ludzi.