Ja, Pieta

Oczami duszy widziałam ostatnio jak moja wiara rozpada się niczym domek z kart. Bujałam w ramionach moją malutką chorą córeczkę i nie miałam odwagi prosić Boga o uzdrowienie z choroby. Bałam się, że jeżeli nie dostanę odpowiedzi - a w każdym razie dostanę nie tę, jakiej ja oczekuję, to po prostu stracę wiarę. Więc zamiast … Czytaj dalej Ja, Pieta

Szczęście, które płynie z cierpienia

I w końcu stało się. Znalazłam we włosach pierwsze siwe włosy. To akurat śmieszny zbieg okoliczności, bo w ostatnim czasie bardzo dotyka mnie problem przemijania - o czym zresztą już pisałam. Moje dzieci rosną, a dorastając coraz bardziej oddalają się ode mnie. To nie jest oczywiście złe - taka jest natura rzeczy, ale mnie jako matkę … Czytaj dalej Szczęście, które płynie z cierpienia

Spojrzenie miłości

Nie wiem czy istnieje doświadczenie bardziej ubogacające niż macierzyństwo, a zwłaszcza macierzyństwo wielodzietne. Wielość i różnorakość relacji, mnogość emocji jakie się z nimi wiążą, radości i troski codziennego dnia - to wszystko jak w wielkim kotle miesza się ze sobą. A gdzie ja jestem w tym wszystkim? Czasem zdaje się, że gdzieś gubię się między pralką, klockami … Czytaj dalej Spojrzenie miłości

Macierzyństwo

Tyle łez dziś wylałam. Oto dzień pełen wzruszeń. Patrzę na moje dzieci. Takie niezwykłe. Takie cudowne. Takie nieznośne. Takie delikatne. Takie krnąbrne. Takie kochające. Nigdy nie mogłabym sobie ich nawet wyśnić. Każdego dnia je odkrywam. Są jak nieznany ląd, przez który przedzieram się, by ze szczytu najwyższej góry móc spojrzeć i pojąć, że nigdzie na … Czytaj dalej Macierzyństwo

Manifest złej matki.

Ostatnio wzbiera we mnie irytacja na różne przejawy rodzicielskiej kultury, które mam okazję obserwować. Czarę goryczy przelała we mnie powieść Natalii Fiedorczuk „Jak pokochać centra handlowe”, która na przekór swemu tytułowi jest wewnętrznym monologiem kobiety, która zmaga się z początkami macierzyństwa. Książka jest na swój sposób bardzo dobrym opisem doświadczeń początków macierzyństwa. A jednak budzi … Czytaj dalej Manifest złej matki.

Matka

Bardzo chciałam dziś napisać tekst o Matce. O Tej Jednej, Jedynej, Niepowtarzalnej. A jednak nie przychodzi mi to łatwo. Zdawałoby się, że nie ma na świecie pojęcia, które byłoby bardziej oczywiste i w które wpisane byłoby więcej ludzkich pragnień niż matka. To dlaczego tak trudno o Niej mi napisać? Dlaczego choć zdaje mi się, że kocham … Czytaj dalej Matka