Mój Kościół

Gdzieś z dala minęła mnie burza, która toczy się ostatnio w mediach. Z oddala, gdyż nie śledzę jej na bieżąco, teksty niektórych blogerów docierają do mnie z lekkim opóźnieniem. Jakoś nie mam zbytnio ochoty odnosić się szczegółowo do tego sporu pomiędzy - kim właściwie? - Kościołem otwartym, millenialsów czy po prostu młodych niezadowolonych z chyba … Czytaj dalej Mój Kościół

O miłości jako akcie woli. O grzechu jako piekle.

Mój poprzedni post o rodzinie jako wspólnocie grzesznych ludzi wywołał na Facebooku różne komentarze. Było w nich coś, co mnie tak niezmiernie zadziwiło, że aż postanowiłam się nad tym głębiej zastanowić. Muszę przyznać, że byłam mocno naiwna. Zdawało mi się, że choć wiele ludzi odchodzi od Kościoła, czy po prostu neguje istnienie Boga, to jednak w … Czytaj dalej O miłości jako akcie woli. O grzechu jako piekle.