O miłości jako akcie woli. O grzechu jako piekle.

Mój poprzedni post o rodzinie jako wspólnocie grzesznych ludzi wywołał na Facebooku różne komentarze. Było w nich coś, co mnie tak niezmiernie zadziwiło, że aż postanowiłam się nad tym głębiej zastanowić. Muszę przyznać, że byłam mocno naiwna. Zdawało mi się, że choć wiele ludzi odchodzi od Kościoła, czy po prostu neguje istnienie Boga, to jednak w … Czytaj dalej O miłości jako akcie woli. O grzechu jako piekle.