Wstyd przed miłosierdziem

Pisałam ostatnio o moich problemach z modlitwą. Paradoksalne jest to, że im mniej człowiek się modli, tym bardziej zaczyna od modlitwy uciekać. A i bardziej ucieka od modlitwy, tym bardziej ucieka od Boga. Takie to niby oczywiste, ale najgorsze jest to, że bardzo trudno jest przerwać to błędne koło. Odwracam się od Boga, bo mi … Czytaj dalej Wstyd przed miłosierdziem

Macierzyństwo

Tyle łez dziś wylałam. Oto dzień pełen wzruszeń. Patrzę na moje dzieci. Takie niezwykłe. Takie cudowne. Takie nieznośne. Takie delikatne. Takie krnąbrne. Takie kochające. Nigdy nie mogłabym sobie ich nawet wyśnić. Każdego dnia je odkrywam. Są jak nieznany ląd, przez który przedzieram się, by ze szczytu najwyższej góry móc spojrzeć i pojąć, że nigdzie na … Czytaj dalej Macierzyństwo

Bezsilna w Twych ramionach

Zawsze byłam przekonana, że nie jest dobrze być bezsilnym. Przecież wielką wartością jest wola walki, która sprawia, że zawsze, choćby w najtrudniejszej sytuacji, mam siłę, by nie tylko iść dalej, ale by działać, by nie poddawać się, by zawsze szukać rozwiązania. Poddanie się zawsze jest złem, tak sobie myślałam. A jednak zdażyło mi się stanąć w … Czytaj dalej Bezsilna w Twych ramionach

Nic, czyli wychowanie.

We wpisie Być sobą. Prawda, która wyzwala zawarłam myśl, która może wielu osobom zdawać się kontrowersyjna - a mianowicie, że wychowanie to po prostu bycie sobą w relacji z kimś. Wówczas pisałam głównie o relacjach z dorosłymi ludźmi, które także możemy kształtować. Teraz jednak chciałabym się szerzej zastanowić nad problemem wychowania w jego klasycznym rozumieniu tzn. w … Czytaj dalej Nic, czyli wychowanie.

Być sobą. Prawda, która wyzwala.

Bycie sobą wydaje się czymś całkiem oczywistym, ale ja muszę przyznać, że z czasem coraz bardziej odkrywam jak bardzo trudne jest bycie sobą. Bo po pierwsze kim jestem? I to w znaczeniu kim naprawdę jestem? Jest to najbardziej nieoczywiste pytanie. W chrześcijaństwie, a już szczególnie w mistyce chrześcijańskiej, silnie podkreśla się, że poznanie siebie jest … Czytaj dalej Być sobą. Prawda, która wyzwala.

Pełna pustka. Myśli pourywane

Ostatnio mało piszę na blogu. Doświadczam pustki i trudno mi ją w jakikolwiek sposób opisać. Nie jest bynajmniej tak, żebym nic nie przeżywała. Wręcz przeciwnie. Mogę nawet powiedzieć, że kotłuje się we mnie. Co to zatem znaczy doświadczać pustki? Najpierw zdawało mi się, że w jakimś sensie Bóg odsunął się ode mnie. Że nie czuję … Czytaj dalej Pełna pustka. Myśli pourywane