w laboratorium

  rozbiegani w panice powtarzamy algorytm ładuje się … poszukiwanie wyjścia   wynik biała ściana algorytm powtarza się w nieskończoność   tyle już razy ten podły naukowiec wpuszczał nas tutaj   z labiryntu nie ma wyjścia próbowaliśmy każda próba ucieczki   razi przepływający przez nasze małe ciałka wywołujący spazmy prąd   razi biel oczywistości nieprzepuszczalnych … Czytaj dalej w laboratorium

wędzidło

  śmiech rozbija się o skałę rozsadza element   czwarty z natury według Empedoklesa   po nim powiewający ogon rozumu zahaczył o atom   i tak mały chłopczyk zbudował świat z klocków nazywanych od jego imienia   bryłami platońskimi   jednak wielościany foremne w przeciwieństwie do skały   nie erodują od śmiechu   zostaliśmy więc … Czytaj dalej wędzidło

Glob

  wybieram nóż stal odbija wykrzywioną twarz   błazna   ostrze czasu wbijam w skórę pomarańczy rozcinam na części   soczysta krew cieknie po dłoniach   i tylko mrowie na powierzchni niewidoczne obnażonym spojrzeniem   ogołoconym ze złudzeń i metafor   krzyczy wrzeszczy wyje   czekając na dies ire   chciwie połykam pomarańczę konsumuję

hologram

  mięso ziemniaki kapusta czerwona jajka ser żółty   czy ty człowieku przyszłości znajdziesz kiedyś na strychu telefon   gdzieniegdzie   kocham kiedy wracasz zadzwoń później   a wciśnięte pomiędzy wszędzie listy   ale nie miłosne, tylko te zakupów   wszystkie moje słowa rozrzucone na fale radiowe dosięgną przyszłości   i ja jak hologram ukażę … Czytaj dalej hologram

Szept

  Moje poszukiwania sensu odbijają się kolanami od zimnej posadzki, Myśli błądzą wzdłuż splątanych rysów marmuru. Szukam odpowiedzi jasnej i precyzyjnej, światła, które rozplącze skłębione ścieżki umysłu. Płomienie świec igrają na marmurze, chichocząc cicho. Próbuję zamknąć wewnętrzne ucho na szyderstwo, ale wiem, że to pułapka, rozum pozostawiony sobie wędruje do środka po spirali, której końcem … Czytaj dalej Szept

Akceleracja

  Zimna rzeka obmywała twoje stopy, chłód koił rozpalone ciało. Mogłeś chwilę odetchnąć, zapach mirtu nastrajał pogodnie, cień rzucało drzewo zwycięzców. I ty, jak wszyscy, chciałeś zasłużyć na laur. Pozwoliłeś myślom błądzić, strumień świadomości płynął prędko. I nagle jasna myśl, jak olśnienie, spłynęła na ciebie. Wszystko się zmienia, jak ta rzeka, której nowe wciąż wody … Czytaj dalej Akceleracja