Między przed i potem

    Spowici mrokiem czasu, owych dni minionych i przyszłości, której może nie być, zatrzymujemy się w pół-bycie, jakby zatrzaśnięci między przed i potem. Gdzie jest teraz? Owo ulotne nic, które składa się na nasze życie, gdzie jest?   Jak piasek przesypuje się przez palce, tak nasze teraz umyka w czerń nocy. Krzyk rozdziera mroczną … Czytaj dalej Między przed i potem

jaskółka

  złocone ramy znaczą granice, oddzielają życie od sztuki, gdzie skrywa się moja dusza. milczenie obrazów przyzywa głębię, niemą jak huk wodospadu.   błysk złotego brzuszka w słońcu myśl jak jaskółka mknie wstecz marmur dudni echem wspomnień spleciona z synaps katedra wznosi się między mrugnięciem powieki.   jestem. czas powrócił wydalając sens ukryty niemej obecności … Czytaj dalej jaskółka

w laboratorium

  rozbiegani w panice powtarzamy algorytm ładuje się … poszukiwanie wyjścia   wynik biała ściana algorytm powtarza się w nieskończoność   tyle już razy ten podły naukowiec wpuszczał nas tutaj   z labiryntu nie ma wyjścia próbowaliśmy każda próba ucieczki   razi przepływający przez nasze małe ciałka wywołujący spazmy prąd   razi biel oczywistości nieprzepuszczalnych … Czytaj dalej w laboratorium

wędzidło

  śmiech rozbija się o skałę rozsadza element   czwarty z natury według Empedoklesa   po nim powiewający ogon rozumu zahaczył o atom   i tak mały chłopczyk zbudował świat z klocków nazywanych od jego imienia   bryłami platońskimi   jednak wielościany foremne w przeciwieństwie do skały   nie erodują od śmiechu   zostaliśmy więc … Czytaj dalej wędzidło

Glob

  wybieram nóż stal odbija wykrzywioną twarz   błazna   ostrze czasu wbijam w skórę pomarańczy rozcinam na części   soczysta krew cieknie po dłoniach   i tylko mrowie na powierzchni niewidoczne obnażonym spojrzeniem   ogołoconym ze złudzeń i metafor   krzyczy wrzeszczy wyje   czekając na dies ire   chciwie połykam pomarańczę konsumuję