O nadwrażliwości

Zbyt zmęczona jestem ostatnio, żeby coś pisać. Znalazłam jednak niezwykły wiersz polskiego psychologa klinicznego i psychiatry Kazimierza Dąbrowskiego o ludziach, posiadających szczególną wrażliwość. Nic dodać, nic ująć. Kazimierz Dąbrowski – Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi za Waszą czułość w nieczułości świata, za niepewność wśród jego pewności, za to, że odczuwacie innych jak siebie samych, … Czytaj dalej O nadwrażliwości

Terror tolerancji

Dawno temu napisałam post Być sobą. Prawda, która wyzwala. Wróciłam sobie do niego niedawno i zaskoczyło mnie to, jak bardzo jest on dla mnie obecnie aktualny. Dlaczego? Bo im głębiej w las, tym więcej drzew. Im głebiej wchodzę w relacje z różnymi ludźmi, tym bardziej muszę się samookreślić, a więc także stanąć w prawdzie wobec … Czytaj dalej Terror tolerancji

Tylko tyle mogę

Cieszyć się będę i radować Tobą, psalm będę śpiewać na cześć Twego imienia, o Najwyższy.  To niesamowite jak trud może przemienić się w radość. Kilka miesięcy temu przeżywałam naprawdę bardzo trudne chwile i wtedy w trakcie czytań usłyszałam fragment z Listu do Filipian: Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! (Flp 4,4) … Czytaj dalej Tylko tyle mogę

Wiara jako dowód

W ostatnią niedzielę ksiądz w mojej parafii zadał niezwykle proste pytanie. Jaka jest motywacja Twojej wiary? Dlaczego wierzysz? Brzmi ono banalnie, ale zastanawiając się nad nim stwierdziłam, że nie jest wcale takie proste. Nie chodzi tu o odpowiedzi typu "wyniosłem/am to z domu", tylko o najgłębszą, osobistą motywację. Dlaczego wierzę? W kontynuacji kazania ksiądz starał … Czytaj dalej Wiara jako dowód

Kęs istnienia

Przeczytałam właśnie piękny wiersz Bolesława Leśmiana. Niesamowite, jak bardzo poezja może też uskrzydlać duszę, wskazując na Boga i wzbudzając w sercu dziękczynienie. Szewczyk W mgłach daleczeje sierp księżyca, Zatkwiony ostrzem w czub komina, Latarnia się na palcach wspina W mrok, gdzie już kończy się ulica. Obłędny szewczyk — kuternoga Szyje, wpatrzony w zmór odmęty, Buty … Czytaj dalej Kęs istnienia

Kamienie wołać będą

Słowa Twoje, Panie, są Duchem i Życiem. Dlaczego pozwalasz, Boże, na to, aby ludzie kłócili się o Ciebie? Dlaczego relacje bliskie, rodzinne, mogą się rozpadać z powodu Ciebie - kamienia obrazy? Budzi się we mnie sprzeciw, żal, że ktoś zabraniając mi świadczyć o Tobie, tak naprawdę odrzuca mnie. Jesteś, Boże, moją największą miłością - tylko … Czytaj dalej Kamienie wołać będą

Cwałował na cherubie

Od kiedy pierwszy raz w dzieciństwie przeczytałam historię Jakuba, zmagającego się z Bogiem, czułam, że w jakimś trudnym dla mnie do pojęcia sensie Jakub to ja. Było to dla mnie niezrozumiałe, bo nigdy nie czułam, żebym się jakoś specjalnie z Bogiem zmagała w życiu. Postrzegałam moją relację z Bogiem jako przepełnioną miłością i czułością. Gdzie tu miejsce … Czytaj dalej Cwałował na cherubie