Lalka

Kiedy byłam dzieckiem marzyłam o tym, by mieć lalkę - piękną lalkę z długimi włosami do czesania, z wydętymi ustami i zadartym noskiem. Potrafiłam długo przypatrywać się stojącym na najwyższej półce w sklepie porcelanowym lalkom. Nie wiem nawet czy kiedykolwiek zwerbalizowałam to pragnienie wobec jakiejkolwiek dorosłej osoby, która mogłaby je spełnić. Ale z pewnością je … Czytaj dalej Lalka

Obcy

Obserwacja dorastania dzieci skłania mnie do refleksji o inności drugiego człowieka. Niby banalne, ale to jest naprawdę niesamowite odkrywać jak bardzo inny jest ten inny człowiek. Zazwyczaj to nastarsze dziecko - syn - dostarcza mnóstwo powodów do przemyśleń. Jeszcze niedawno wydawało mi się, że on jest cały... taki mój. Zawsze wiedziałam, że jest oczywiście sobą, ma swoją … Czytaj dalej Obcy

Dziecko swojego Ojca

Cieszę się, że dziś jest wspomnienie św. Teresy z Lisieux, gdyż przypomina mi ona o czymś, co zdaje się tak banalne, że łatwo o tym zapominam, by co i rusz z zadziwieniem odkryć, że to jest właśnie prawdziwa istota wiary. Mam tu na myśli dziecięctwo Boże. Św. Teresa odkryła dla ludzi małą drogę wiary, na której poprzez … Czytaj dalej Dziecko swojego Ojca

Sfrustrowana

Początek września najczęściej nie sprzyja aktywnościom pisarskim. Początek roku szkolnego, ustalanie terminów wszystkich zajęć, pierwsze przeziębienia zdążyły mnie już zmęczyć. Frustruje mnie to, że dzieciom tak trudno dostosować się do porządku nie-wakacyjnego, trudno wstać, trudno się ubrać, trudno zrobić cokolwiek, bo mamo, ja tego nie cierpię; mamo, nie chce mi się; mamo, po co mam … Czytaj dalej Sfrustrowana

Mój Kościół

Gdzieś z dala minęła mnie burza, która toczy się ostatnio w mediach. Z oddala, gdyż nie śledzę jej na bieżąco, teksty niektórych blogerów docierają do mnie z lekkim opóźnieniem. Jakoś nie mam zbytnio ochoty odnosić się szczegółowo do tego sporu pomiędzy - kim właściwie? - Kościołem otwartym, millenialsów czy po prostu młodych niezadowolonych z chyba … Czytaj dalej Mój Kościół

Taką mnie przyjmiesz

Zmagam się z własną duchową niedołężnością. I to właśnie w momencie, gdy zdawało mi się, że Bóg jest tak blisko, tuż tuż... I że ja jestem cała w Nim zanurzona. Aż tu naraz brutalna pobudka do rzeczywistości, w której przeróżne - zwyczajne i niezwyczajne - sytuacje życiowe sprawiają, że wychodzi ze mnie wszystko co najgorsze. … Czytaj dalej Taką mnie przyjmiesz

Dziki tymianek nie dostrzeżony

Czas, który był i czas, który nadchodzi są obecne we mnie dziś. Tylko dziś. Ty, Panie czynisz je wiecznymi, będąc tu i teraz. Przeszłość nie jest utracona, przyszłość nie rodzi lęku, bo Ty jesteś ze mną. Chwila obecna staje się wiecznością teraz, kiedy ja jestem w Tobie, a Ty we mnie ze wszystkim co było, … Czytaj dalej Dziki tymianek nie dostrzeżony