w ogrodzie

 

stopy mokre od rosy

wspomnienie chwili w różanym ogrodzie

gdy świadomość bycia wypełniała po brzegi

ocean mnie

 

kropla spływa w czasie

pokonanym przez ciąg zdarzeń

wsiąka w ziemię niebytu gleby

z której wyrastamy przez ciemność

mroźnej zimy i świt wiosennego poranka

jak krokus

ale tylko na chwilę przyszłość mknie znów

do tyłu opadają płatki niknie blask jutra

żywica tylko zatrzymuje muchę odbierając

byt

co trwa martwotą

 

ja pozostaję uchwycona w locie

promieniem słońca spalającym

wszystko teraz chwilo mijaj

odbierz czasowość

istnieniu które jest

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s