Oko Boga

„Bóg, Jego Oko. Świadek i sędzia jednocześnie. (…) A dziś? Coraz więcej ludzi nie wierzy w Boga, odrzuca religie. Nie oznacza to jednak, że nie potrzebują świadków, że nie chcą być obserwowani i osądzani. Tę lukę wypełniły media. Internet stał się substytutem Boga, sędzią. To dlatego ludzie pokazują nawet najmniej istotne fakty ze swojego życia w sieci (…). Potrzebują oceny.” – powiedział ostatnio w wywiadzie pisarz Javier Marias.

Bardzo ta myśl do mnie trafiła. Ja zawsze miałam to poczucie „bycia obserwowaną” przez Boga – choć samo to wyrażenie jest o tyle niefortunne, że zawiera pewien pejoratywny odcień. W sumie nikt nie chce być obserwowanym – i niekoniecznie ocenionym, jak twierdzi Marias. Ale być widzianym, być dostrzeganym – tak. To chyba jedna z najbardziej pierwotnych, a jednocześnie najbardziej zapomnianych prawd o ludzkiej egzystencji. Pragnienie nie tyle istnienia samego w sobie, ale istnienia wobec drugiego, istnienia, które nie przejdzie niezauważone. Pragnienie sławy jest tylko pewną odmianą potrzeby bycia widzianym. Każdy z nas ma ją w sobie, a jednak rzadko chyba myślimy o naszych działaniach jako nakierowanych na bycie dostrzeganym, choć w gruncie rzeczy myślę, że jest to podstawowa przyczyna większości działań.

I rzeczywiście, pewien rodzaj ekshibicjonizmu, jaki wyraźnie nasila się w mediach społecznościowych, możemy chyba interpretować jako pochodną tego pragnienia. Niemniej idea, że internet staje się substytutem Boga w kulturze, z której wiara została wykorzeniona jest dla mnie naprawdę nową i ciekawą myślą.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s