Między przed i potem

 

 

Spowici mrokiem czasu, owych dni minionych i przyszłości,

której może nie być, zatrzymujemy się w pół-bycie,

jakby zatrzaśnięci między przed i potem. Gdzie jest

teraz? Owo ulotne nic, które składa się na nasze życie,

gdzie jest?

 

Jak piasek przesypuje się przez palce, tak nasze teraz

umyka w czerń nocy. Krzyk rozdziera mroczną pustkę,

szukamy siebie, niewidzialni, nie-teraźniejsi, nie-istniejący,

odarci z życia, które zakrył czas. Jak odnaleźć siebie,

utwierdzić się w bycie? U-obecnić?

 

Odpowiedź niknie w ciszy gwiazd. Krew dudni w żyłach. Jestem.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s