Ty i ja. Idziemy ścieżką

 

Wzdłuż lasu biegnie kręta droga, wijąc się wzdłuż pól

Rodzących zboże, pokarm żyjących.

Wsłuchani w szum lasu, idziemy szybko, chcemy pojąć

Tę drogę, jak gdyby nauczyć się kroków, pędząc do mety

 

Wezwani by iść nie zatrzymujemy się, nie czas teraz zrywać kłosy,

Żywimy się żarem słońca i lekkim powiewem, jak ptaki na niebie,

Przyjmujemy życie po prostu, bez zbędnych wymagań,

Umiemy tylko żyć. Nic ponadto

 

Wezwani by iść, nie oglądamy się do tyłu, by poczuć palący

Żar straty, jak Orfeusz, gdy wychodził z podziemi. Słońce praży,

Więc możemy poddać się spiekocie owego teraz, przepływającego jak strumień

W przyszłość, która wije się przed nami

 

Nie czas zatrzymać się, wpuścić jad zwątpienia, trujący

Dla serca poddanego życiu. Jesteśmy jak mrowie tych,

Co szli przed nami. A jednak jedyni. Niepowtarzalni,

Nieumiejący pisać starych wierszy

 

Mijamy las burzliwych lat, obładowani wiedzą, która już dziś

Nie przyda się na nic. Droga wiedzie przez pola, cała w słońcu,

Które zachodzi nad Ziemią. Dla nas jeszcze świeci, jakby

Obiecując: nie zagasnę nigdy

 

Wezwani by iść, zmierzamy prosto do świtu, podobni muchom

Lgnącym do lampy co spala. Nie odrywamy oczu od drogi. Tylko

Splecione delikatnie ręce dodają odwagi, ciepły uścisk dłoni

Mówi o miłości. Idziemy razem

 

 

Wiersz jest częścią cyklu postów o małżeństwie Ty i ja

Ty i ja. Intymnie

Ty i ja. Przyjaźń

Ty i ja. Więź

Ty i ja. Czas

Ty i ja. Odpowiedzialność

Ty i ja. Kryzysy

Ty i ja. W Chrystusie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s