Ty i ja. Czas

Ty i ja. Intymnie

Ty i ja. Przyjaźń

Ty i ja. Więź

Zawsze spędzaliśmy ze sobą dużo czasu. Głównie na rozmowie – już o tym pisałam. Zdarzyło nam się też kiedyś zapoznać z teorią języków miłości – prostą i, jak się nad tym głębiej zastanowić, bardzo oczywistą ideą, opisującą różne sposoby wyrażania miłości. I wyszło nam, że mamy dokładnie taki sam język – okazywanie miłości poprzez wspólne spędzanie czasu.

To szalenie miłe być tak ciągle ze sobą. Aczkolwiek był moment, kiedy byłam sfrustrowana, że przez ciągłe bycie razem, tracimy mnóstwo okazji do zrobienia jakiś interesujących rzeczy czy wręcz osiągnięcia czegoś w życiu. Miałam wrażenie, że jesteśmy życiowo bierni, bo za dużo ze sobą spędzamy czasu.

Chyba nie jesteśmy już tak bierni – staramy się działać po prostu razem. Niemniej zaczęłam doceniać tę naszą koncentrację na wspólnym spędzaniu czasu. Szczególnie przy dzieciach czas razem jest czymś niezwykle budującym i wspólnototwórczym – i to niezależnie od indywidualnych języków miłości.

Doświadczam tego ostatnio bardzo intensywnie, gdyż wraz z początkiem września rozpoczyna się planowanie tygodnia zajęć. Wszędzie naokoło znaleźć można całą masę fantastycznych propozycji edukacyjnych dla dzieci. I to bardzo kusi, także nas jako rodziców. Staramy się rozpoznać predyspozycje naszych dzieci i zapewnić im rozwój w tych kierunkach. Mam nawet wrażenie, że jest nawet pewna presja społeczna w tym kierunku – muszę zadbać o moje dzieci, zapewnić im wszechstronny rozwój, dać możliwość wypróbowania się w najróżniejszych obszarach.

Co to ma wszystko wspólnego z małżeństwem i wspólnym czasem? Otóż bardzo dużo. Każde zajęcia dodatkowe oznaczają wożenie, a przecież większość zajęć odbywa się popołudniami a nawet wieczorami. To wożenie zabiera nam czas. Okrada nas z możliwości przebywania razem. To ciężki wybór, ale nie jesteśmy w stanie zrezygnować ze wspólnych wieczorów. Z codziennych posiłków, podczas których cała rodzina zasiada do stołu. Ja nie umiem z tego zrezygnować, gdyż mam poczucie, że coś w naszej rodzinie zaczęłoby się kruszyć. Jednocześnie czuję, że może zaniedbuję moje dzieci, nie zapewniając im tak wszechstronnego rozwoju, jaki by mi się marzył. Ale ostatecznie wiem, że to dobry wybór. Że najważniejszą rzeczą, jaką jako rodzice możemy dać naszym dzieciom, a jako małżonkowie sobie nawzajem, jest czas spędzany razem.

4 uwagi do wpisu “Ty i ja. Czas

  1. Pingback: Ty i ja. Odpowiedzialność | TU I TERAZ

  2. Pingback: Ty i ja. Kryzysy | TU I TERAZ

  3. Pingback: Ty i ja. W Chrystusie | TU I TERAZ

  4. Pingback: Ty i ja. Idziemy ścieżką | TU I TERAZ

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s