W trudnościach

Jak raz po okresie posuchy (tj. dłuższego braku postaw) odnalazłam w sobie na nowo chęć do pisania. A właściwie może nie tyle chęć, co w ogóle zdolność do pisania. W ostatnim okresie byłam tak emocjonalnie wypruta, że nie czułam, że mogłabym cokolwiek napisać. I nie tylko napisać. Cała moja zdolność do modlitwy też zaniknęła. Wszystko zdawało się iść źle, a ja mogłam tylko zastanawiać się przed Bogiem dlaczego. A w pewnym momencie nawet nad tym hiobowym pytaniem przestałam się już zastanawiać, próbowałam wykrzesać z siebie tylko najprostsze pacierze. Aż wreszcie – i tu właśnie ukazuje się cała łaska jaką jest bycie we wspólnocie! – na spotkaniu fraterni padł temat: modlitwa w trudnościach. Piękne były świadectwa różnych osób, które ukazywały jak niezwykle trudna, a zarazem umacniająca jest modlitwa, wtedy właśnie kiedy przeżywamy najcięższe chwile. Ale w gruncie rzeczy nagle przyszła do mnie po prostu myśl, że w tym wszystkim co przeżywam, właściwie zapomniałam o samej relacji z Bogiem. Byłam już tak bardzo zmęczona modlitwą o coś, że już przestało się w pewnym sensie dla mnie liczyć do Kogo się zwracam.

I sama się z siebie mogę tylko śmiać, że znów odkryłam najprostszą prawdę, że modlitwa jest uniesieniem serca do Pana, aby po prostu z Nim być i że ostatecznie nic innego się nie liczy, że należy wszystko zostawić za sobą, a tak naprawdę powierzyć po prostu Bogu, bo dla Niego liczy się tylko nasza miłość. On jest z nami we wszelkich trudnościach, ale pragnie naszego serca, naszej cichej obecności, abyśmy przestali na Niego patrzeć jak na magiczną maszynkę do spełniania życzeń, tylko byśmy wszystko zostawili i po prostu byli z Nim. Bo modlitwa jest po prostu relacją, jest byciem-dla.

I choć kiedyś wydawało mi się to takie oczywiste, to teraz czuję jakbym tą myślą zdobyła Mount Everest. Jak łatwo stracić z oczu ten horyzont, gdy jest się zamkniętym w swoim własnym bólu i ciemności.

Paradoksalnie to wcale nie zmieniło nic w mojej rzeczywistej sytuacji. A jednak życie nabrało lekkości, którą dać może tylko Jego Duch.

Jedna uwaga do wpisu “W trudnościach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s