Sprzeczność

Wydaje mi się, że Wielki Post ledwo się zaczął, a ja właśnie zdałam sobie sprawę, że zbliżają się Święta. Przeżywam w ostatnim czasie tyle zawirowań, że sama nie wiem kiedy ten czas minął. A jednak w tym roku czuję szczególną bliskość z Jezusem ukrzyżowanym. Kiedy sama przeżywam trudności, w tym też wiele wynikających z mojej własnej ułomności i grzeszności, nagle odkrywam, że On to wszystko już wziął na siebie i poniósł aż na krzyż. Mi pozostaje tylko iść za Nim.

A właśnie to jest takie trudne. Jestem już zmęczona wszystkim co się wokół mnie dzieje, wszystkimi trudami, które tak ciężko mi jest już unieść i błaganie o to, by Pan Jezus mnie już od tego uwolnił, bym mogła chociaż odetchnąć, odpocząć, niemal samo przychodzi mi na usta. A potem przeżywam Drogę Krzyżową i czuję się zażenowana własną słabością. Chcę iść za Nim, a jednocześnie chcę, by poniósł mój ciężar.

Pocieszam się myślą, że Pan to rozumie. Że patrzy na mnie z czułą miłością, której tak często w życiu doświadczałam i po prostu rozumie. To przynosi mi ulgę.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s