Czasy nieświadomości

Ostatnio czytałam post o trudnych zachowaniach dzieci na blogu, na który zaglądam głównie pod kątem naturalnych metod leczenia. Ni z tego ni z owego, wpis ten powędrował w stronę wychowania duchowego.

I oto znalazłam tam taką oto perełkę:

„Dziecko wprowadzasz w świat duchowy, dopiero wtedy, gdy otwarcie zapyta. Jednocześnie mówisz jasno, że to jest Twoja „theory of everything”,  a niekoniecznie jedyna obowiązująca i, że może ją przyjąć (wcale nie musi), dopóki nie stworzy sobie własnej teorii wszystkiego.”

Zadziwił mnie w tym wpisie ton, z którego pobrzmiewa coś jakby autorytet. Zmartwiło mnie, że ludzie coś takiego czytają i uważają, że ktoś kto się zna (tylko na czym? na ziołach?!) mówi im jak wprowadzać dzieci w świat duchowy. Ale pomijając ten aspekt, przerażające jest co implikują te dwa zdania. Po pierwsze to, że rodzice nie powinni wychowywać swoich dzieci w aspekcie duchowości (chyba, że dziecko samo zapyta). A po drugie, że generalnie religia to taka „teoria wszystkiego”.

Tak się akurat składa, że jednocześnie czytam katechezy Jana Pawła II o kazaniu św. Pawła na Areopagu i co, paradoksalne, papież notuje w nich, że – tak, właśnie tak – religie są drogami człowieka do Boga; drogami, na których człowiek – pochodzący z najróżniejszych kultur – szuka Boga, przeczuwając, że poza światem materialnym istnieje coś więcej. Każda religia jest taką próbą odnalezienia Boga i każdą taką drogę powinniśmy szanować. I także św. Paweł – choc według Dziejów Apostolskich jest zniesmaczony wielobóstwem w Grecji – w swojej mowie na Areopagu szanuje duchowość Greków i ich wolę odnaleziena prawdy poprzez postawienie ołtarza „nieznanemu Bogu”.

Ale oto w historii świata następuje punkt zwrotny. Bóg przychodzi do człowieka. Przygotowuje najpierw swoje przyjście w jednym narodzie, aby przez ten jeden naród przyjść do wszystkich.

I tak nie ma już wielu dróg, ale jest jedna i ma ona Imię. Bóg przychodzi do człowieka w Człowieku i przez Jego Imię daje mu prostą drogę. Nie tylko daje się odnaleźć na tej drodze. Sam staje się drogą.

Religie są drogami, na których człowiek szuka Boga. Wiara jest zaufaniem, że istnieje droga, po której Bóg przyszedł do człowieka.

To oczywiście nie dezawuuje starań człowieka, który próbuje sam odnaleźć drogę do Boga. Zwłaszcza kiedy spojrzymy na różnorodność kultur świata. Ale to nakłada większą odpowiedzialność na tych, którzy na tej jednej drodze spotkali Pana. To my mamy powiedzieć innym: jest jedna droga i tą drogą jest sam Chrystus. Nie możemy milczeć, nie możemy się chować za współczesną pseudo-tolerancyjnością, w której każdy ma prawo do swojej własnej teorii wszystkiego.

Problem w tym, że współcześni ludzie są jak ci Grecy na Areopagu. Każdy ma swoją własną teorię, swój własny, prywatny ołtarz. Może nawet pośród nich jest ktoś, żyjący miłością, kto czci „nieznanego Boga” sam o tym nie więdząc. Ale my musimy wyjść na środek i jak św. Paweł wciąż głosić, że ów nieznany Bóg jest Stwórcą wszystkiego i że „Nie zważając na czasy nieświadomości, wzywa Bóg teraz wszędzie i wszystkich ludzi do nawrócenia, dlatego że wyznaczył dzień, w którym sprawiedliwie będzie sądzić świat przez Człowieka, którego na to przeznaczył, po uwierzytelnieniu Go wobec wszystkich przez wskrzeszenie Go z martwych” (Dz 17,30-31).

I nas też zapewne, jak św. Pawła spotka tylko pusty śmiech. Ale może jednak choćby niektórzy, jak Dionizy Areopagita, się do nas przyłączą.

 

PS. Wieczorem po napisaniu tego wpisu, przeczytałam w Godzinie Czytań przepiękny hymn o trzech mędrcach, poganach szukających Boga, którzy doszli do kresu swoich ludzkich możliwości poznania:

A kiedy doszli do kresu swej drogi,
Znaleźli Dziecię zrodzone w ubóstwie;
Pokorną wiarą, silniejszą niż rozum,
Poznali Pana.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s