Mój Kościół

Gdzieś z dala minęła mnie burza, która toczy się ostatnio w mediach. Z oddala, gdyż nie śledzę jej na bieżąco, teksty niektórych blogerów docierają do mnie z lekkim opóźnieniem.

Jakoś nie mam zbytnio ochoty odnosić się szczegółowo do tego sporu pomiędzy – kim właściwie? – Kościołem otwartym, millenialsów czy po prostu młodych niezadowolonych z chyba całą resztą. Zastanawiam się tylko jak ja się czuję w Kościele – w moim Kościele, jak to niektórzy lubią podkreślać zaimkiem.

Właśnie, jak ja się czuję? Hm, nie wiem, przyznam, że po prostu nie mam odpowiedzi na to pytanie. I im dłużej myślę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to pytanie jest z gruntu bez sensu.

Z całą pewnością nie jestem w Kościele po to, żeby było mi w nim dobrze. Jestem w Kościele, bo wierzę w Chrystusa i wierzę, że właśnie Kościół jest do Niego drogą. A jak się czuję na tej drodze? Cóż, droga, jak to droga, bywa ciężka, ale, o ile tylko prowadzi nas do celu, jest drogą dobrą. Zastanawianie się czy chodzenie po żwirze czy kocich łbach jest wygodniejsze, nie ma dla mnie w tej sytuacji racji bytu.

Tak, Kościół jest przede wszystkim drogą, ale co więcej – jest drogą, którą możemy przejść tylko razem, we wspólnocie wiernych. Dlatego nie istnieje mój Kościół i Twój – czyli nie-mój – Kościół. Kościół łagiewnicki, toruński, papieski ze wszystkimi swoimi odmiennościami, a nawet sporami, tworzą po prostu piękną, wielobarwną mozaikę, po której stąpamy w kierunku Celu naszej drogi. Gdybyśmy stąpali po jednolicie szarym bruku, bez całej tej niezwykłej różnorodności, droga byłaby o wiele mniej piękna. Możemy przyjrzeć się mozaikom Gaudiego, by dostrzec, że jedne kafelki są większe, inne mniejsze, jedne mają żywsze kolory, inne nie są zbyt ciekawe, a jeszcze inne są zwyczajnie popękane. Ale wszystkie razem tworzą arcydzieło. I nasza wspólna droga, nasz Kościół, też jest arcydziełem – wciąż jeszcze w budowie. A co, jeżeli w tej niezwykłej mozaice, nie odnajduję swojego kafelka? Cóż, to powinnam to tylko odczytać jako wezwanie od Ducha Świętego, by tę przedziwną wielokształtną i wielobarwną drogę budować dalej własnymi siłami, wykorzystując te charyzmaty, które zostały mi do tego dzieła dane.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s