Bezużyteczna

Z dedykacją dla Sławomira Jemielity,

wyjątkowego nauczyciela fizyki

 

 

Czuję się bezużyteczna

Na co komu moje codzienne zmagania?

 

Jak to mawiają, prochu nie wymyślę

Fizykiem – pomimo szczerej chęci – nie zostałam

Więc żadnej teorii względności też nie odkryję

 

Szczególna względność to dla mnie co najwyżej różnica zdań co do koloru kupy niemowlaka

Ogólna to raczej dyskusja czy stać nas na duży samochód

 

Teoria strun jest precyzyjną sztuką zarządzania głosem

By mój wrzask był najbardziej słyszalny

Niespecjalnie udaną

 

I jest jeszcze odkrycie cząstki Higgsa

Czyli triumfalne wydobycie najmniejszego klocka koniecznego do zbudowania traktoru

Spod zlewozmywaka

 

O czarnych dziurach nie wspomnę

Choć czasem chciałabym mieć taką pod ręką by wessała wszystkie śmieci

 

Ale domowe czarne dziury nie mają niestety zdolności wciągania brudów

Naszego rodzinnego wszechświata

Pod tym względem przypominają raczej moment wybuchu supernovej

 

Tak więc z punktu widzenia historii moje życie jest bezużyteczne

 

I tylko ten błysk w małych oczach

Ciepły dotyk buzi wilgotnej od śliny i łez

 

 

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s