Radość Obecności

Od dłuższego czasu przeżywałam trudności na modlitwie, o czym zresztą zdarzało mi się już pisać. Żadna forma modlitwy – czy to medytacja tekstem Pisma Świętego, czy modlitwa Jezusowa, czy jakakolwiek inna – mi nie wychodziła.

No właśnie, i to jest słowo klucz. Nie wychodziła. A ja po prostu chciałam, żeby wychodziła. Żeby była udana. Chciałam coś osiągnąć – nie ważne czy usłyszeć odpowiedź, czy po prostu uzyskać wewnętrzny spokój, bądź chociaż odrobinę skupienia. A ja po prostu nie mogłam się skupić. Nie umiałam sobie z tym poradzić. Wewnętrznie zaczęłam uciekać od modlitwy. A tym samym od Boga.

I wtedy przeczytałam tekst wystąpienia arcybiskupa Rysia w kościele Jezuitów w Łodzi, w którym mówił o modlitwie jako stracie, i to stracie czasu. Paradoks polega na tym, że ja tekst o modlitwie jako stracie czasu pisałam jakiś rok temu. Niemniej to, co przeczytałam było dla mnie niesamowicie odkrywcze i sprawiło, że w jednej chwili moja modlitwa po prostu ożyła.

W modlitwie nie chodzi przecież o to, żeby cokolwiek osiągnąć. Modlitwa nie ma się udać. Modlitwa jest po prostu traceniem czasu z Kimś, kogo kocha się ponad wszystko. Modlitwa jest oddaniem Bogu swojego czasu i tak naprawdę nie ma znaczenia jaki ten czas jest. Liczy się tylko pragnienie spotkania.

Ja chcę być z Tobą, Panie, tu i teraz. I choć moje myśli co chwila ulatują, to wciąż powracam, bo wiem, że czekasz. Że Jesteś. I nie potrzeba mi słów, nie potrzeba mi form – takich czy innych – by być tu dzisiaj z Tobą. Może moje myśli są bezładne, może mój duch gdzieś błądzi. Ale ten czas jest Twój i ja po prostu chcę go z Tobą spędzić. Może dziś wystarczy, że posiedzimy razem. Bez słów. Nic się nie wydarzy. Będziesz milczał. Ale to nie szkodzi. Ja tu jestem, bo chcę być z Tobą. Nic od Ciebie nie oczekuję. Chcę się tylko radować Twoją Obecnością. A nawet jeżeli dziś nie przyjdziesz i ja nie poczuję Twojej Obecności, to po prostu będę czekać, a Ty wiesz, że ja zawsze na Ciebie czekam. Czekam na Ukochanego.

Jedna uwaga do wpisu “Radość Obecności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s