Nic

Jestem obolała. Pogrążona w bólu.

Dlaczego wszystko tak bardzo boli?

Chciałabym rozdrapać się od środka. Wydrapać sama siebie. Zdrapać ten ból, który mnie oblepia. Odkryć pustkę pod spodem.

Tak właśnie czuję. Pod warstwą bólu nie ma już nic. NIC. Pusto. Jakby mnie nie było.

Może mnie naprawdę nie ma.

Wszystko stało się obojętne. Nie rozumiem tego. Nic mnie już tak nie obchodzi. Nic mnie już tak nie dotyka. To dlaczego jednocześnie jestem taka obolała?

Jestem pustką. Jestem niczym. Ale gdzieś z głębi mnie dobywa się pewność, niezbita jak najtwardszy diament. Jestem Twoja. Nie ma we mnie nic, co nie byłoby Twoje.

Jak to możliwe? Jak mogę mówić, że nie ma we mnie nic, co nie byłoby Twoje, skoro we mnie nie ma NIC? Jak pustka może być cała Twoja?

Gdzieś we mnie odzywa się mój stary głos rozsądku, który posiadł wszelką możliwą wiedzę. Tak, tak, właśnie o to chodzi, aby być pustym dla Boga. Aby być całym wolnym dla Niego.

Tylko co mi z tej wiedzy? To nic nie zmienia. W środku dalej pustka. I tylko ten głos – jakby mój – który z samych trzewi krzyczy: JESTEM TWOJA. Nie ma we mnie nic, co nie byłoby Twoje.

Tylko czy to nie jest właśnie pycha? Znam siebie. Czy naprawdę nie ma we mnie nic, co wciąż byłoby tylko moje? Moje lęki. Moje marzenia. Moje uporczywe JA.

Szukam i nic nie znajduję. Nie ma w środku nic oprócz tej bolesnej rany. Nic mi się nie chce. Nic nie ma już dla mnie znaczenia.

Czy na pewno? Jedyne co mnie wybudza, jedyne co jest moim światłem na horyzoncie to krótkie chwile radości dzielonej z rodziną. Spojrzenie w oczy. Wybuch śmiechu. Ciepłe rączki wokół mojej szyi. Mocna dłoń, która trzyma moją z obietnicą, że jej już nie wypuści aż do śmierci. Cała zatapiam się w tych chwilach. Cała JESTEM. Jestem. Jestem. Jestem.

Ja jestem. Tak. Ja jestem. Wtedy właśnie jestem pełna Bogiem. Wtedy JA jestem. To bycie, które przenika aż do kości. To pełnia szczęścia.

Dlaczego to są tylko chwile? Bo są o wieczność za krótkie. Bo bez tej miłości, cała jestem pusta. Nie ma nic.

2 uwagi do wpisu “Nic

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s