Motyle moich marzeń

Zawsze miałam dużo marzeń. Głowę pełną motyli, które ulatywały czasem szybko, a czasem obierały sobie moje poplątane myśli za mieszkanie.

Ostatni czas jest dla mnie trudny. Widzę jak pałace moich pragnień okazują się zaledwie zamkami z piasku, które zmywa fala czasu, życia, obowiązków.

Czuję się tym już zmęczona i zniechęcona. Ale może właśnie teraz bardziej niż kiedykolwiek potrzebuję patrzeć na Ciebie, Panie. Każdą struną mej duszy czuję, że Ty pragniesz być moim jedynym marzeniem. Że to rozczarowanie i żal ma mnie zaprowadzić ku Tobie.

Czuję się pusta. Odarta ze wszystkiego, co zdawało mi się być tak ważne. Z marzeń, które pchały mnie do przodu. Dodawały sił każdego dnia.

Jestem pusta. Jestem wolna.

 

„Jeśli wyciągniesz ręce

I zrozumiesz, że są puste

Właśnie wtedy staniesz się wolny

Tak jak wiatr

I będziesz

Wolny w ramionach Najwyższego”

 

M. Gajda

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s