Matka

Bardzo chciałam dziś napisać tekst o Matce. O Tej Jednej, Jedynej, Niepowtarzalnej. A jednak nie przychodzi mi to łatwo. Zdawałoby się, że nie ma na świecie pojęcia, które byłoby bardziej oczywiste i w które wpisane byłoby więcej ludzkich pragnień niż matka. To dlaczego tak trudno o Niej mi napisać? Dlaczego choć zdaje mi się, że kocham Ją całym sercem i ufam w Jej jakże szczególne wstawiennictwo, nie umiem szczerze i prosto wyrazić swojej miłości tak jak to zwykła robić ludowa pobożność? Lubię ludową pobożność za to, że jest taka pełna ufności, podczas gdy w moim sercu wciąż kotłują się wątpliwości.

Dlaczego macierzyństwo Maryi jest dla mnie takie wspaniałe i trudne zarazem? Dlaczego nie umiem do niej przyjść z prostotą dziecka, które pragnie miłości swojej Matki? Może jest dla mnie zbyt piękne i wspaniałe? Proza życia jest przecież zupełnie inna. Jako córka i jako matka doskonale wiem, że nie wszystko w relacjach matki z dziećmi jest cudowne i idealne. Gdzieś w sobie zatraciłam ten ideał Matki. A może po prostu go zanegowałam, bo to stłumiło mój ból istnienia. Ból, że nie wszystko jest takie jak bym chciała. Może zbyt wiele nadziei złożyłam w słowie Matka i boję się doznać zawodu?

A przecież jeszcze niedawno pisałam o tym, że matka nie powinna być idealna. Że to dobrze, że popełnia błędy i ma swoje wady. Czy w takim razie wciąż nie umiem wewnętrznie pogodzić się ze światem, w którym jest grzech? W którym nic nie jest idealne?

Ona jest. Bóg Ją Jedną Jedyną stworzył bez grzechu. Jest idealna, choć jest tak na wskroć przecież ludzka. Jest wcieleniem Matki wraz ze wszystkim co to słowo w sobie zawiera. Ze wszystkimi pragnieniami i nadziejami ludzkości. Z naszym odwiecznym poszukiwaniem miłości, która będzie jak przystań, do której zawsze można zawinąć w czasie sztormu.

Jest taka Matka, która zawsze czeka na nas, gotowa w każdej chwili pocieszyć i ucałować wszystkie rany, odniesione na morzach życia.

A ja wierzę i nie wierzę jednocześnie. Pragnę móc wylać wszystkie moje łzy w jej ramionach, ale nie umiem. Jak krnąbrne dziecko odwracam się ciągle od Niej, wierząc, że poradzę sobie sama.

W głębi serca rozumiem, że moje macierzyństwo – choć tak dalekie od ideału – musi być zakorzenione w Jej świętym macierzyństwie. Że to nie o to chodzi, by uznać, że nie ma idealnej matki, więc bez sensu jest załamywać się nad swoimi błędami. Nie jestem idealna i nigdy nie będę, ale Ona jest po to, bym w nią się wpatrywała. Ona jest także po to, by dodać mi sił. By mogła być Matką także przeze mnie.

Moje macieństwo. Czym jest moje powołanie matki? To zdaje się być oczywiste, mam przecież dzieci i jestem powołana, by być ich matką. Ale czy tylko ich? Czy tak wzniosłe powołanie mogę ograniczyć do tak wąskiego poletka? Czy macierzyństwo nie powinno być czymś co, kiełkując z naturalnej miłości do własnego dziecka, ma objąć wszystkich ludzi? Czy dar miłości macierzyńskiej dany mi przez Boga jest dany tylko dla moich kilkorga dzieci? Czy nie jestem wezwana, tak jak Ona, by swą miłością macierzyńską objąć wszystkich? Tylko co to znaczy? Jak kochać po matczynemu wszystkich ludzi? I młodych i starszych? I bliskich i dalekich?

Trudno to pojąć, a jednak wierzę, że macierzyńska miłość w swej istocie powinna być uniwersalna. Powinna nas – kobiety-matki – uzdalniać do macierzyńskiego spojrzenia na wszystkich ludzi. Dawać nam moc tej miłości, która patrzy na najbardziej ukryty ludzki ból, na pragnienie bezwarunkowej akceptacji.

Jak sprostać zadaniu, które brzmi tak bardzo nierealnie?

Muszę patrzeć na Nią.

Jedna uwaga do wpisu “Matka

  1. Świat wtedy też nie był idealny, też był pełen grzechu. Maryja miała całkiem inne plany. Biorąc z Niej przykład przede wszystkim przyjmujemy to co Bóg dla nas przygotował i Jemu bezgranicznie zaufać.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s