Oko Boga

"Bóg, Jego Oko. Świadek i sędzia jednocześnie. (...) A dziś? Coraz więcej ludzi nie wierzy w Boga, odrzuca religie. Nie oznacza to jednak, że nie potrzebują świadków, że nie chcą być obserwowani i osądzani. Tę lukę wypełniły media. Internet stał się substytutem Boga, sędzią. To dlatego ludzie pokazują nawet najmniej istotne fakty ze swojego życia … Czytaj dalej Oko Boga

Matematyka miłości

Kochać to oddać wszystko, wraz z sobą, bez miary. Tak twierdziła św. Teresa z Lisieux. Piękne, porywające słowa, na dźwięk których słyszę w sercu wezwanie, by kochać tak właśnie. A jednocześnie, ciągle, dzień w dzień, doświadczam swojej niemocy w miłości. Ciągle upadam, ciągle odmawiam siebie tym, których zdawałoby się kocham najbardziej. Jak to możliwe? Czy … Czytaj dalej Matematyka miłości

Stać się sobą

Od dawna czułam, że w relacji z moją starszą córką (dla jasności młodsza jest jeszcze niemowlęciem) przeżywam trudności, których naturę sama nie do końca rozumiałam. Wiedziałam, że to COŚ jest we mnie - coś, co mnie blokowało, co sprawiało, że nie umiałam przeżywać pełni radości w zabawie z nią. Bardzo trudno owo coś ująć w słowa, gdyż igrało ono … Czytaj dalej Stać się sobą

Matematyka szczęścia

Czym jest szczęście? Ostatnio zaskoczyło mnie czyjeś stwierdzenie, że jeżeli się spojrzy na sumę czynników szczęścia pewnej osoby w życiu, to przecież z konieczności ta osoba musi być szczęśliwa. Owe czynniki szczęścia to miały być bezpieczeństwo, zdrowie i tym podobne.  Wybałuszyłam wówczas oczy swej duszy (bo nie ciała, z przyzwoitości) i nic nie odpowiedziałam. A … Czytaj dalej Matematyka szczęścia

Lalka

Kiedy byłam dzieckiem marzyłam o tym, by mieć lalkę - piękną lalkę z długimi włosami do czesania, z wydętymi ustami i zadartym noskiem. Potrafiłam długo przypatrywać się stojącym na najwyższej półce w sklepie porcelanowym lalkom. Nie wiem nawet czy kiedykolwiek zwerbalizowałam to pragnienie wobec jakiejkolwiek dorosłej osoby, która mogłaby je spełnić. Ale z pewnością je … Czytaj dalej Lalka

Obcy

Obserwacja dorastania dzieci skłania mnie do refleksji o inności drugiego człowieka. Niby banalne, ale to jest naprawdę niesamowite odkrywać jak bardzo inny jest ten inny człowiek. Zazwyczaj to nastarsze dziecko - syn - dostarcza mnóstwo powodów do przemyśleń. Jeszcze niedawno wydawało mi się, że on jest cały... taki mój. Zawsze wiedziałam, że jest oczywiście sobą, ma swoją … Czytaj dalej Obcy

Dziecko swojego Ojca

Cieszę się, że dziś jest wspomnienie św. Teresy z Lisieux, gdyż przypomina mi ona o czymś, co zdaje się tak banalne, że łatwo o tym zapominam, by co i rusz z zadziwieniem odkryć, że to jest właśnie prawdziwa istota wiary. Mam tu na myśli dziecięctwo Boże. Św. Teresa odkryła dla ludzi małą drogę wiary, na której poprzez … Czytaj dalej Dziecko swojego Ojca