Sprzeczność

Wydaje mi się, że Wielki Post ledwo się zaczął, a ja właśnie zdałam sobie sprawę, że zbliżają się Święta. Przeżywam w ostatnim czasie tyle zawirowań, że sama nie wiem kiedy ten czas minął. A jednak w tym roku czuję szczególną bliskość z Jezusem ukrzyżowanym. Kiedy sama przeżywam trudności, w tym też wiele wynikających z mojej … Czytaj dalej Sprzeczność

Potrzebuję Jego śmierci

Zaskakuje mnie ten Wielki Post. Przyznam, że z różnych osobistych powodów jest on dla mnie jednym z najtrudniejszych w ostatnich latach. Miesiąc temu miałam nadzieję, że czas ten przyniesie rozwiązanie różnych trudności, a stało się wręcz odwrotnie. Dlaczego? To pytanie i żal, który za nim stał zaczęło ze mnie wypływać w modlitwie. Trudno tak wprost … Czytaj dalej Potrzebuję Jego śmierci

O nadwrażliwości

Zbyt zmęczona jestem ostatnio, żeby coś pisać. Znalazłam jednak niezwykły wiersz polskiego psychologa klinicznego i psychiatry Kazimierza Dąbrowskiego o ludziach, posiadających szczególną wrażliwość. Nic dodać, nic ująć. Kazimierz Dąbrowski – Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi Bądźcie pozdrowieni Nadwrażliwi za Waszą czułość w nieczułości świata, za niepewność wśród jego pewności, za to, że odczuwacie innych jak siebie samych, … Czytaj dalej O nadwrażliwości

Terror tolerancji

Dawno temu napisałam post Być sobą. Prawda, która wyzwala. Wróciłam sobie do niego niedawno i zaskoczyło mnie to, jak bardzo jest on dla mnie obecnie aktualny. Dlaczego? Bo im głębiej w las, tym więcej drzew. Im głebiej wchodzę w relacje z różnymi ludźmi, tym bardziej muszę się samookreślić, a więc także stanąć w prawdzie wobec … Czytaj dalej Terror tolerancji

Tylko tyle mogę

Cieszyć się będę i radować Tobą, psalm będę śpiewać na cześć Twego imienia, o Najwyższy.  To niesamowite jak trud może przemienić się w radość. Kilka miesięcy temu przeżywałam naprawdę bardzo trudne chwile i wtedy w trakcie czytań usłyszałam fragment z Listu do Filipian: Radujcie się zawsze w Panu; jeszcze raz powtarzam: radujcie się! (Flp 4,4) … Czytaj dalej Tylko tyle mogę

Wiara jako dowód

W ostatnią niedzielę ksiądz w mojej parafii zadał niezwykle proste pytanie. Jaka jest motywacja Twojej wiary? Dlaczego wierzysz? Brzmi ono banalnie, ale zastanawiając się nad nim stwierdziłam, że nie jest wcale takie proste. Nie chodzi tu o odpowiedzi typu "wyniosłem/am to z domu", tylko o najgłębszą, osobistą motywację. Dlaczego wierzę? W kontynuacji kazania ksiądz starał … Czytaj dalej Wiara jako dowód

Kęs istnienia

Przeczytałam właśnie piękny wiersz Bolesława Leśmiana. Niesamowite, jak bardzo poezja może też uskrzydlać duszę, wskazując na Boga i wzbudzając w sercu dziękczynienie. Szewczyk W mgłach daleczeje sierp księżyca, Zatkwiony ostrzem w czub komina, Latarnia się na palcach wspina W mrok, gdzie już kończy się ulica. Obłędny szewczyk — kuternoga Szyje, wpatrzony w zmór odmęty, Buty … Czytaj dalej Kęs istnienia